Slow Carb – wygodna dieta na odchudzanie

4godzinne ciałoTo chyba najprostsza dieta pod słońcem. Co więcej: jest i łatwa do skomponowania, gwarantuje rewelacyjne efekty i w ogóle nie trzeba się na niej męczyć. Jednym słowem odchudzanie na niej idzie jak z płatka.

Dieta Slow Carb jest pomysłem Tima Ferrissa bazującym na zaleceniach popularnych diet niskowęglowodanowych. Zalecenia dietetyczne Ferriss dodatkowo uprościł tworząc z tego program, w trakcie którego nie trzeba liczyć kalorii (nic z tych rzeczy), ani jakoś szczególnie kombinować z posiłkami. Wręcz przeciwnie: Slow Carb maksymalnie wszystko upraszcza, a dodatkowo eliminuje uczucie głodu.
Jedynie osoby, które nie wyobrażają sobie życia bez słodyczy mogą się trochę na tej diecie męczyć, ale jak przekonują doświadczenia osób stosujących zalecenia Ferrissa chęć na słodkie szybko mija, a to dlatego, że organizm totalnie przemodelowuje gospodarkę hormonami otyłości.
Co tu dużo mówić: uważa się wręcz, że u osób z nadwagą i otyłych, tych już chorujących na cukrzycę bądź na progu cukrzycy diety niskowęglowodanowe działają jak „lekarstwa” tzn. pozwalają wrócić do zdrowia.
Ale wracajmy do Slow Carb.

Dlaczego to tak łatwa dieta na odchudzanie?

W trakcie pozostawania na diecie wystarczy przestrzegać zaledwie 4 zasad, przy czym jedna z nich jest wprost wymarzona dla łasuchów (o niej na koniec).

Zasada nr 1 – eliminacja prostych węglowodanów i mleka

Chodzi oczywiście o unikanie tych węglowodanów, które są łatwo przyswajalne, a dostarczają ich: wszelkie pieczywa, ryż i płatki ze zbóż, makarony i generalnie produkty mączne oraz nasze popularne ziemniaki. Tych produktów należy unikać, oznacza to też że np. mięsa nie należy jeść w panierce.
Zabronione są też mleko i wszelkie produkty mleczne.

Zasada nr 2 – monotonia posiłków

Ta zasada mocno upraszcza dietę. Ferriss dostarcza listę składników, z których należy skomponować całodzienne menu. Każdy posiłek powinien składać się z białka, węglowodanów złożonych (tak naprawdę są to też produkty bardzo wysokobiałkowe) i niskokalorycznych, czy wręcz odchudzających warzyw.
Na bazie wskazanych produktów należy opracować sobie trzy / cztery posiłki i zajadać się nimi do woli (zapewniam, że dużo nie można).
Przykładowy jadłospis to np. ryba lub wołowina z soczewicą lub czarną fasolą a do tego brokuły, szpinak lub mieszanka warzywna.
I tak w kółko i na okrągło przez 6 dni w tygodniu.

Zasada nr 3 – stanowcze nie wysokokalorycznym napojom

Można pić wodę, do tego herbatę i czarną kawę. Unikać należy dodatków w postaci cukru czy mleka do kawy, oraz wszelkich słodzonych napojów typu soki owocowe, lemoniady i im podobne napitki.

Zasada nr 4 – raz na tydzień wolne od diety

Zasada rewelacyjna – przez 6 dni można się zdziebko pomęczyć (raczej wynudzić), by raz w tygodniu móc zaszaleć bez poważnych konsekwencji. Sęk w tym, że po pewnym czasie człowiek i tak traci ochotę na wszelkie szaleństwa. Po prostu organizm jakby przyzwyczaja się do właściwego jedzenia i nie potrzebuje już śmieci.

Suplementacyjny dodatek

Na potrzeby osób stosujących tę dietę, ale też w celu wspomożenia procesów kształtowania sylwetki (regulacja przebiegu procesów metabolicznych, dostęp do szczególnych składników odżywczych etc.) Ferriss opracował też „dwuczłonowy” suplement diety. Nazywa się to PAGG Stack (sprawdź tutaj KLIK) i ma za zadanie przyspieszyć utratę tłuszczu i wyprostować pewne zaburzenia hormonalne. Choć można się obejść i bez niego to jednak suplement jest bardzo przydatny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>